Droga 2015-21

Droga 21-2015

3.00zł

Kategoria: . Tagi: , , .

Opis produktu

E-wydanie w formacie pdf

Droga 21-2015

W tym numerze m.in.

  • Horoskop prawdę ci powie?
  • Nie znaliśmy dnia ani godziny – prof. Witold Kieżun
  • Gdy umiera ktoś bliski – Zmarli są blisko nas
  • Zawód „marynarz” – W mobilnej kawalerce
  • Alfabet miłości – T jak Towarzystwo
  • Czysta miłość – Czystość dostałam w pakiecie

 

„Droga” to katolicki dwutygodnik dla młodzieży. Pierwszy numer ukazał się w 1995 r., a decyzja o jego wydawaniu zapadła w Watykanie, w obecności i przy błogosławieństwie św. Jana Pawła II. Misją „Drogi” jest promowanie wartości katolickich wśród młodzieży z wykorzystaniem mediów i pomoc w odkryciu życiowego powołania.

Co w „Drodze”? Społeczno-religijne tematy numerów (np. dogadać się z rodzicami, cyberprzemoc, co to znaczy mieś swój styl, jak przeżyć spowiedź), wywiady ze znanymi ludźmi, artykuły o historii Polski, pro-life, rozważania Ewangelii, artykuły o dojrzewaniu, odpowiedzi ekspertów (psychologa, ginekologa, dietetyka, kapłana) na pytania czytelników a także hobby, sport, rękodzieło i inne.

 

Do mo­jej pu­styni z całą swoją mocą, mi­ło­ścią i pięk­nem wtar­gnął Je­zus Chry­stus, w jed­nej se­kun­dzie uzdra­wia­jąc mnie z de­pre­sji i uwal­nia­jąc z nie­umie­jęt­no­ści prze­ba­cze­nia sobie.

Na­uka Ko­ścioła w za­kre­sie czy­sto­ści była dla mnie bez sensu. We wstrze­mięź­li­wo­ści wi­dzia­łam tylko sztucz­ność, w za­cho­wa­niu dzie­wic­twa – prze­dziwne, hi­sto­ryczne piętno.

Może było tak, bo sama z za­cho­wa­niem czy­sto­ści mia­łam spore pro­blemy – od po­żą­dli­wo­ści oczu, flirtu i por­no­gra­fii, po nie­upo­rząd­ko­wane re­la­cje sek­su­alne z męż­czy­znami, ko­bie­tami i wspólne miesz­ka­nie pod jed­nym da­chem. Ale ta­kie tłu­ma­cze­nie mo­jego buntu prze­ciw szó­stemu przy­ka­za­niu jest du­żym uproszczeniem.

foto_01-02_21-2015

Przez wszyst­kie lata głów­nie stu­denc­kiego ży­cia by­łam osobą, jak mi się wów­czas wy­da­wało, wie­rzącą. Cho­dzi­łam do dusz­pa­ster­stwa, nie­mal co­dzien­nie przy­stę­po­wa­łam do Ko­mu­nii św., czę­sto do spo­wie­dzi, czy­ta­łam po­bożną lek­turę. Mia­łam więc świa­do­mość, że każdy nie­upo­rząd­ko­wany kon­takt sek­su­alny był grze­chem. Oczy­wi­ście, ro­dziło to fru­stra­cję, a ta więk­sze znie­chę­ce­nie i po­czu­cie od­rzu­ce­nia, co jesz­cze moc­niej kie­ro­wało mnie w ob­ję­cia tych, u któ­rych szu­ka­łam ak­cep­ta­cji i bli­sko­ści, a znaj­do­wa­łam prze­lotne za­spo­ko­je­nie. Znów po­ja­wiał się grzech, który jak la­wina, po la­tach ta­kiej plą­ta­niny, spra­wił, że zna­la­złam się na skraju wy­czer­pa­nia ner­wo­wego, w sil­nej de­pre­sji i po­czu­ciu to­tal­nego bezsensu.

Gdy po la­tach zma­gań sta­nę­łam w praw­dzie, tym, co ude­rzyło mnie naj­moc­niej, był już nie wy­miar cu­dzo­łó­stwa, ale prze­ko­na­nie, że Boga nie ma. Albo że nie jest do końca do­bry. Prze­sta­łam się sta­rać, ży­łam z dnia na dzień. W po­czu­ciu względ­nego ate­izmu prze­we­ge­to­wa­łam ko­lejne dwa lata, ma­rząc o śmierci.

I wtedy stał się cud. Tak. Na­gle, nie­spo­dzie­wa­nie, nie wia­domo dla­czego. Do mo­jej pu­styni z całą swoją mocą, mi­ło­ścią i pięk­nem wtar­gnął Je­zus Chry­stus, w jed­nej se­kun­dzie uzdra­wia­jąc mnie z de­pre­sji i uwal­nia­jąc z nie­umie­jęt­no­ści prze­ba­cze­nia so­bie. Ogrom Jego ła­ski był dla mnie nie­wy­tłu­ma­czalny. Po­dob­nie jak świa­do­mość, że On jest i że nie­ustan­nie przy mnie był. Że mógł oka­zać swoją chwałę wcze­śniej, po­wstrzy­mu­jąc mnie przed wie­loma głu­pimi de­cy­zjami, któ­rych kon­se­kwen­cję po­no­szę do dzi­siaj. A jed­nak w swoim nie­skoń­czo­nym mi­ło­sier­dziu po­zwo­lił na to, by grzech pa­no­szył się w moim ży­ciu, by wszę­dzie tam, gdzie było ze­psu­cie, jesz­cze ob­fi­ciej roz­lała się Jego ła­ska. To niesamowite!

Czy­stość do­sta­łam nie­jako w pa­kie­cie. Ot, pstryk­nię­cie pal­cami. Pa­mię­tam, jak rzu­ci­łam ak­tem strze­li­stym: „Boże, albo za­bierz ode mnie ten syf, albo ja się wy­pi­suję. Ja mam de­cy­zję, Ty masz to re­ali­zo­wać”. Taki szan­taż emo­cjo­nalny i Bóg na to przy­stał. W jed­nej chwili sta­łam się cał­ko­wi­cie wolna. W jed­nej se­kun­dzie! Nie mam pro­ble­mów z czy­sto­ścią, po­kus, które by mnie przy­mu­szały, żad­nych pa­lą­cych pra­gnień, które ni­gdy w pełni nie da­wały mi tego, czego po­trze­bo­wa­łam. Nie ma po­czu­cia braku mi­ło­ści, bo Jego mi­łość i ak­cep­ta­cja jest nie­ustan­nie nade mną. Od­na­la­złam po­kój i nor­mal­ność. Je­stem szczę­śliwa. A trud za­cho­wa­nia czy­sto­ści ze stu pro­cent zma­lał do jed­nego pro­centa – mo­jego aktu woli. Bo stoję w au­to­ry­te­cie Je­zusa Chry­stusa. On jest Księ­ciem Czy­sto­ści. To On rzą­dzi moim życiem.

 

oprac. Do­mi­nika Putyra

źródło: http://www.droga.com.pl/czystosc-dostalam-w-pakiecie/

Recenzje

Na razie brak recenzji produktów.

Bądź pierwszym recenzentem “Droga 21-2015”

Facebook